Nigdy nie ukrywałem, że byłem zwolennikiem PO-PIS. Było to oczywiście lata temu, kiedy oba ugrupowania tworzyły swoje podwaliny i swoje struktury. I przez moment wydawało się, że się chłopaki dogadają. Czemu o tym piszę? Dlatego, że dzisiejszy podział próbuje wykluczać mnie z patriotyzmu. Jestem człowiekiem o centrowych poglądach, patrzącym dość realnie na świat i w zasadzie nieakceptowalnym przez obie strony dzisiejszego sporu politycznego. Co mi można zarzucić? PO: - przywiązanie do wartości chrześcijańskich* - propagowanie w większej mierze historii i tradycji. - brak akceptacji dla drastycznej zmiany modelu kulturowego polskiej rodziny (choć to i tak dzieje się w większości bez naszego udziału) - nie muszę tego akceptować. PiS: - jeśli powiesz coś przeciw lub zagłosujesz przeciw nam, to wypisałeś się z polskości (Zybertowicz). - jeśli jesteś za oponentem politycznym, to chcesz odebrać emerytom 13 i 14 emeryturę, dzieciom 800 Plus i zmusić ludzi do pracy do śmierci. - jesteś zw...
A niekoniecznie, właśnie dostałam piękny list od zaprzyjaźnionej blogerki ze Szwajcarii:-)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam:-)